Źródła białka – co oprócz soi i rzepaku?

Źródła białka – co oprócz soi i rzepaku?

Zawirowania cenowe na rynku pasz sojowych i rzepakowych spowodowały, że hodowcy zaczęli rozglądać się za innymi paszami bogatymi w białko. Jakiego zamiennika szukać na rynku? Czym zastąpić śruty sojowe  i rzepakowe?  Na te pytania odpowiada Łukasz Kobyliński, dyrektor ds. żywienia w firmie Agro-Baza.

 

Najczęściej kupowaną przez rodzimych hodowców śrutą jest rzepakowa i sojowa. Są to śruty dobrej jakości, mają bogate źródło białka, dobry rozkład aminokwasowy – czyli dość dobre, strawne białko. Są wykorzystywane w hodowli krów wysokowydajnych. Należy jednak pamiętać, że nie są to jedyne źródła białka, które możemy kupić. Istnieją alternatywy. Które niekoniecznie są gorsze od soi czy rzepaku. Natomiast są z pewnością lepsze patrząc na bilans ekonomiczny.

Białko w paszach objętościowych

Pewną pulę białka hodowcy sami gromadzą w swoich gospodarstwach. Mowa o paszach strukturalnych, objętościowych, takich jak: trawy, lucerna, koniczyna.  Ważne jest, aby uzyskać materiał jak najlepszej jakości i żeby zebrać go oczywiście jak najwięcej. Wówczas mniej dodatków białkowych musimy dokupować. Wiemy, że białko traw jest dość tanie w pozysku. Dlatego to jest pierwsza rzecz, o którą należy zadbać, jeśli chodzi o gromadzenie pasz białkowych dla naszego stada.

Śruta rzepakowa – chroniona

Jedną z śrut alternatywnych dla rzepakowej, jest śruta rzepakowa, ale chroniona. Cały proces tego chronienia może odbywać się w różny sposób. Jest sporo firm, które obrabiają termicznie, ciśnieniowo, czy w inny sposób, swoje produkty. Rzepak to roślina, którą z Polski głównie eksportujemy. Skoro mamy to na miejscu to warto pomyśleć o takim rozwiązaniu.

Śruta rzepakowa chroniona jest surowcem bardzo jakościowym. Mamy tu cenne białko i bardzo rozkład aminokwasów. Hodowcy mogą zastępować śrutę sojową, czy też inną, właśnie taką śrutą chronioną. Warto po nią sięgać i dobrze zbilansować ją w dawce pokarmowej.

Młóto browarniane

Mówiąc o taniej paszy białkowej z zakupu nie sposób nie powiedzieć o młócie browarnianym. To cenna żywieniowo pasza. Wnosi bardzo dobrej jakości chronione białko jest bardzo smakowita i dodatkowo zapewnia trochę wilgoci. Młóto przeważnie występuje w formie mokrej. Występuje również młóto suszone, jest ono droższe ze względu na kosztowny proces suszenia.

Dlatego młóto browarniane mokre jest doskonałym wyborem. Jest to dość ekonomiczne rozwiązanie. Szczególnie jeśli kupimy tej paszy więcej i je zakisimy. Jest to pasza, która okresowo jest trudno dostępna, dlatego warto pomyśleć o niej wcześniej. Dzięki temu uzyskujemy dość tanią paszę, która daje bardzo dobre efekty w hodowli.

Rośliny strączkowe

Zyskują w Polsce na popularności. Hodowcy coraz częściej proszą o ułożenie dawek pokarmowych z użyciem np. grochu, łubiny czy bobiku. I jako doradca żywieniowy robię to z przyjemnością, bo obniżamy wówczas koszty dawki pokarmowej. Oczywiście nie są to surowce, którymi można karmić krowy mleczne w dużych ilościach. Natomiast jako dodatek sprawiają, że możemy nasze zwierzęta karmić nieco taniej, uzyskując nadal dobre efekty i dostarczając potrzebnego białka. Hodowcy, w przeliczeniu rocznym są w stanie zaoszczędzić w ten sposób nawet sporą sumę.

Wywar gorzelniany zbożowy

Występuje w różnych formach: jasny, ciemny, kukurydziany, pszeniczny. Jest to surowiec, który ma dość dużo białka chronionego. Jest oczywiście tylko częścią dawki pokarmowej, ale ma wpływ na podnoszenie wydajności krów mlecznych. Powinien być jednak stosowany z umiarem.

Dodatek kilograma/dwóch do paszowozu i zbilansowanie dla wysokowydajnych krów niesie wiele korzyści. Oczywiście trzeba uważać, żeby źródło z którego kupujemy wywar było dobre i sprawdzone. Jak w każdym biznesie, również mlecznym, ważnym jest, aby mieć sprawdzonego dostawcę.

Mocznik paszowy

Jest kolejnym alternatywnym źródłem białka. Występuje również w formach chronionych. W tym temacie jest wiele mitów, które odstraszają od mocznika paszowego i stosowania go w żywieniu krów. Nie jestem wielkim zwolennikiem mocznika paszowego, ale również nie jestem jego przeciwnikiem. Oczywiście najważniejsze jest odpowiednie zbilansowanie. Układam takie dawki hodowcom i widzę pożądane efekty żywieniowe. Jest on stosowany z prostej przyczyny – mocznik paszowy znacznie obniża koszty produkcji mleka.

Jak widać mamy kilka alternatywnych źródeł białka. I gdy soja osiąga horrendalne ceny warto szukać dużo  tańszych zamienników. Ważne, aby jednak odpowiednio ułożyć dawki. Tym służą zawsze doradcy żywieniowi Agro Baza.

Login

Lost your password?